Niespełnione talenty piłki nożnej – część druga

niespełnione talenty 2

Jakiś czas temu, rozpoczęliśmy nasz cykl niespełnionych talentów w tak pięknym sporcie, jakim jest piłka nożna. Poznaliście już pechowe przygody Adriano, Freddy’ego Adu oraz Adriana Mutu, a dziś poznacie (chociaż już zapewne ich znacie) kolejnych piłkarzy, których przyszłość miała wyglądać całkowicie inaczej! Na kogo padło tym razem?

Cristiano i… Ricardo

Myśląc o największych piłkarzach z Portugalii, większość z was wymieni Ricardo Quaresmadwóch panów, a będą to legendarny Eusebio, jak i stale budujący swoją spuściznę Cristiano Ronaldo. Wydaje nam się, że czasami zapominamy o tym, że wraz z obecnym liderem reprezentacji oraz Realu Madryt, dorastał i szkolił się inny skrzydłowy imieniem Ricardo Quaresma. Niepokorny zawodnik, którego talentu nie dostrzegłby chyba tylko niewidomy, znany najbardziej ze strzałów zewnętrzną częścią stopy, z których uczynił swój znak firmowy. Mimo tego, że w swoim CV, ma kluby takie jak Barcelona, FC Porto, Inter Mediolan czy Chelsea, to zdaje się, nie do końca zrealizował on swój potencjał. Pytanie tylko, czy zabrakło umiejętności, czy czegoś innego…

Na szczycie za młodu

Przeniesiemy się teraz na Wyspy, aby przyjrzeć się karierze Francisa Jeffersa. W wieku 20 lat, gdy grał w barwach Evertonu, zdawało się, że Anglia właśnie wyprodukowała snajpera na lata. Nie tylko strzelał on jak na zawołanie w klubie, ale również w młodzieżowych reprezentacjach! Nic dziwnego, że legendarny menadżer Arsene Wenger, postanowił nie poskąpić grosza i za 8 milionów funtów Jeffers został zawodnikiem Arsenalu. Niestety, Anglik nie spełnił pokładanych w nim nadziei (4 bramki w 22 meczach) i wrócił na wypożyczenie do macierzystego klubu. Potem było już tylko gorzej, a niegdysiejszy talent, zakończył karierę w klubie z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Anglii – Accrington Stanley strzelając zaledwie 2 bramki w 7 meczach.

Ojciec i syn

Co jednak zrobić, gdy twoim ojcem jest legendarny Johan Cruyff? Możecie zapytać o tę kwestię jego syna, Jordiego Cruyffa, byłego już holenderskiego piłkarza. Wiele źródeł mówiło o tym, że miał on talent porównywalny do swojego taty, jednak coś sprawiało, że nie do końca mógł go on spełnić. Spoglądając na jego przebieg kariery, dostrzeżemy światowe marki, takie jak Ajax Amsterdam, Manchester United, czy tak jak w przypadku Johanna – FC Barcelonę. Niestety czymś, co łączyło jego pobyty w tych klubach, było to, że prezentował się co najwięcej poprawnie. Czy ciążyła na nim presja związana z legendą ojca? A może tak naprawdę wcale nie był tak dobrym piłkarzem?

Johan i Jordi Cruyff

Podsumowanie

Za nami już druga część naszego cyklu, przedstawiającego niespełnione talenty futbolu. Jak widać, powody ich nie powodzenia są różne: jedni byli zbyt niepokorni i ostatecznie ich to zgubiło, drudzy zbyt szybko pokazali szczyt swoich umiejętności a jeszcze inni, obciążeni byli tym, że ich ojciec był jednym z największych legend w historii tego sportu. Chcecie więcej takich artykułów? Kto wie, może już niedługo zrobimy podobny ranking!