Niespełnione talenty piłki nożnej – część 1

niespełnione talenty

Większości z nas zdaje się, że piłka nożna to stosunkowo prosta praca – ot wystarczy zjawić się na kilku treningach, wyróżnić się na kilku boiskach w rozgrywkach ligowych i jesteśmy zabezpieczeni na całe życie. W niektórych przypadkach to prawda, a ci szczęśliwcy, obdarzeni ogromnym talentem zachwycają tłumy oglądający ich mecze czy to w telewizji, czy na żywo. Jednak nie zawsze talent równa się możliwości osiągnięcia sukcesu. Dziś porozmawiamy o najbardziej niespełnionych piłkarzach ostatnich lat!

Upadły cesarz

adriano leite ribeiroPierwszym z dzisiejszych „antybohaterów” będzie Adriano Leite Ribeiro, znany większości z Was jako po prostu Adriano. Brazylijski napastnik, znany najbardziej z występów we włoskim Interze Mediolan, był uznawany za najlepszego napastnika tego kraju, od czasów Ronaldo. Przepotężna sylwetka, niepasująca do niej szybkość i przyspieszenie oraz atomowe uderzenie – to właśnie były cechy, których obawiali się zarówno obrońcy, jak i bramkarze przeciwnych drużyn. Niestety, „Cesarz”, jak był nazywany przez najzagorzalszych kibiców, miał skłonności do częstego imprezowania wraz z alkoholem i narkotykami, które uniemożliwiły mu osiągnięcie maksymalnego potencjału. Ciekawe jak byśmy o nim dziś rozmawiali, gdyby nie niesportowy tryb życia?

Kolejny Pele?

Ilu było już na świecie piłkarzy, którzy okrzyknięci zostali nowym Pele? Jednym Freddy Aduz najgłośniejszych przypadków był Freddy Adu, mający być nadzieją amerykańskiej piłki nożnej. Już w wieku uwaga – 14 lat, rozpoczął swoją przygodę z MLS, trafiając z draftu do drużyny DC United i podpisał ogromny kontrakt z firmą Nike. Kraj ogarnęła prawdziwa mania – Adu bawił się w lidze, zdobywając coraz to większe ilości bramek. Jednak z czasem i on zrozumiał, że czas podbić Stary Kontynent i w 2007 roku trafił do Benfiki Lizbona. Jak się okazało, nie był on w stanie pokazać tak dobrej formy, jak w swoim ojczystym kraju i przez 13 lat swojej zawodowej kariery zwiedził aż… 12 klubów w krajach takich jak Finlandia, Grecja czy Serbia. To najlepiej pokazuje, że złote dziecko amerykańskiego futbolu gdzieś się zagubiło…

Rumuńskie problemy

Adrian MutuOstatnim z dzisiejszych bohaterów będzie jedna z największych niespełnionych nadziei rumuńskiego futbolu, imieniem Adrian Mutu. Na boisku był w stanie zrobić praktycznie wszystko i mało która obrona była w stanie mu się przeciwstawić, jednak problemy rozpoczynały się, kiedy sędzia kończył mecz. Problemy z narkotykami i alkoholem były czymś, co zrujnowało jego przyszłość. Nie tyle, ile kosztowały one kontrakt Mutu z londyńską Chelsea, ale także skutecznie utrudniły mu powrót do normalnej kariery. Życiorys Rumuna to idealny przykład na to, że wraz z talentem w parze musi iść rozsądek i chłodna głowa.

Podsumowanie

Jak widzicie, piłka nożna jest pełna niespełnionych talentów. Dziś omówiliśmy zaledwie trzech z nich. każdy bohater dzisiejszego artykułu miał „papiery”, abyśmy mówili o nim jako prawdziwej legendzie futbolu. Czas jednak pokazał inaczej, a już niedługo przedstawimy trzech kolejnych pechowców, których kariery potoczyły się nie tak, jak planowali!