Najdziwniejsze umowy sponsorskie w historii piłki nożnej

piłka na stadionie

Sponsoring w świecie piłkarskim jest już codziennością. Przeróżne firmy płacą nieraz bajońskie sumy za możliwości umieszczenia swojej reklamy na trykocie lub bandzie reklamowej. Ba, dochodzi nawet do sytuacji, w której wykupują one prawa do nazwy stadionu, na którym rozgrywane są mecze! Tak właśnie w Premier League, możemy udać się na Etihad Stadium, w Bundeslidze swoje mecze na Allianz Arena rozgrywa Bayern Monachium, a patrząc na Polskę, możemy udać się na PGE Narodowy. W historii tego sportu pojawiły się jednak bardzo dziwne reklamy i dziś to o nich porozmawiamy.

Z telefonu na koszulki

Czy znacie grę Angry Birds? Na 99% tak, gdyż kilka lat temu była ona koszulka Everton CFpraktycznie wszędzie! Gra na smart fony i tablety była jedną z największych aplikacji na świecie. Niestety, liczna użytkowników aktywnie spędzających czas na wystrzeliwaniu ptaków z katapulty spada, więc musieli oni wpaść na nowy sposób reklamowania się. Dziś doszło do tego, że na koszulkach klubu Everton FC na lewym rękawie znajdziemy napis „Angry Birds”.

Niegrzeczny sponsor

koszulka rutherhamPozostaniemy jeszcze przy branży internetowej. Akademicka drużyna z wielkiej Brytanii Rutherford Raiders pewnego razu postanowiła na froncie swoich koszulek w formie żartu zamieścić logo… Pornhub, będącego serwisem z treściami pornograficznymi. Na żarcie nie poprzestało, gdyż szefowie serwisu szybko skontaktowali się z drużyną i chcieli zostać jej oficjalnym sponsorem, co wiązałoby się oczywiście z dużym zastrzykiem gotówki! Niestety (a może i stety) na taki ruch nie wyraziły zgody władze uczelni i Pornhub musiał obejść się smakiem.

Król z Getafe

Z czym kojarzy się nam piłkarz? Zwykle jest to wysportowany osobnik, będący piłkarz Getafe CFprawdziwym okazem zdrowia. Wasze wyobrażenie mogłoby ulec pewnej zmianie, gdybyście spojrzeli na koszulki hiszpańskiego zespołu Getafe CF sprzed kilku lat. Otóż wtedy miejsce sponsora było zajęte przez dobrze wam znaną markę fast food, czyli Burger King! Marketingowcy tej marki zaszaleli i jak na zewnątrz znalazło się miejsce dla loga BK, tak wewnątrz koszulki można było znaleźć… podobiznę samego Króla Burgerów!

Podsumowanie

Mimo tego, że kluby piłkarskie bardzo dbają o swój wizerunek, zdarza im się popełniać dość irracjonalne, lub zabawne decyzje związane ze sponsoringiem! Pamiętajmy jednak, że piłka to biznes, a biznes to pieniądze. Czasami szukanie sponsorów to trudna decyzja, a gdy takowy się pojawi, trzeba czasami brać to, co dają.